Cześć wszystkim.
Nie wiem czy kiedykolwiek ktoś to będzie czytać, ale jeżeli będzie, to małe wprowadzenie, aby nie musiał czytać całości na marne :P. Otóż w tym blogu napisze krótką, ale prawdziwą historię, która wydarzyła się kilka lat temu, ale jej skutki odczuwalne są do dnia dzisiejszego, i pewnie jeszcze wiele lat będą odczuwalne. Traktujcie to jako przestrogę, że miłości nie należy lekceważyć. No to zaczynamy ...
Cofnijmy się o kilkanaście lat wstecz. Gdy technologia użytku codziennego dopiero zaczynała się rozwijać, więc był to jeszcze etap gdy ludzie często chodzili na spacery, a dzieci często bawiły się na dworze. Zacieśniając krąg, skupimy się na małym miasteczku, w którym żył pewien chłopiec. Nie wyróżniał się niczym specjalnym. Uczęszczał do podstawówki, był średniego wzrostu, lekko puszysta postura, szare oczy, włosy ciemny blond i lekko odstające uszy. Nie mniej jednak wady które posiadał, nigdy nie przeszkodziły mu cieszyć się z życia. Miał wielu "przyjaciół", często uprawiał sport, i był w tym całkiem dobry. Mieszkał w średnio zamożnej rodzinie.Nie wiedział jednak, że jego szczęście stopniowo będzie się zmieniać. To tak krótko o głównej postaci i jego otoczeniu.
Akt 1. Pierwsza " Miłość"
Uczęszczając jeszcze do podstawówki, nie można mówić o prawdziwej miłości, chociaż bywają przypadki, że i taka miłość przetrwa wieki. Na główny bohater otarł się o taką miłość, a mianowicie była to koleżanka z klasy. Mieszkała pół godzinki drogi od miejsca zamieszkania naszego bohatera. Była szczupła, średni wzrost długie włosy ( ciemny blond ) . Był to etap, gdy prosiło się kolegów o przekazanie wybrance, że ktoś kogoś lubi, albo wysyłaniu liścików. Tak też nasz bohater czynił, lecz " miłość:" ta była na tyle niedojrzała, że tak naprawdę rozeszła się tłoku. Przedstawiłem ten moment, by pokazać, że główny autor, już wtedy miał styczność z miłością, nawet jeżeli to była pseudo miłość. Tak naprawdę w tym monecie życia, inne wydarzenie sprawiło, że bohater zaczął mniej ufać otoczeniu. Miało to miejsce u jego babci, gdzie przyjeżdżał w wakacje, i spotykał się z kolegami. Myślał, że jego znajomi lubią go takiego jakim jest, lecz nie było nic bardziej mylnego. Okazało się, że kolegowali się z nim tylko dlatego, że kupował różne rzeczy ( chipsy, czekolada itd. ), kiedy przyszedł okres, że nic nie kupił, poszedł do kolegów jak zawsze. Lecz Ci złamali go po raz pierwszy, i wypieli się od niego, a nawet go upokorzyli wewnętrznie. Wtedy po raz pierwszy zaznał prawdziwego smutku. Przestał tak często jeździć do babci. Po jakimś czasie, jego rodzice osiedlili się na wsi, a sam bohater razem z nimi. Nie tęsknił zbytnio za starymi znajomymi, liczył bardziej, że pozna nowych. Lecz czy jednak tak było ?
Akt 2. Nowe doznania.
Mała wieś. Drzewa, pola, dwa sklepy i szkoła. To tak skrótowo opisane miejsce pobytu naszego bohatera, i do końca, bo aż do teraźniejszego czasu, główny bohater zamieszkuje tą okolice. W nowej szkole pozna nowych znajomych, którzy go gorąco przyjęli. Początkowo był bardzo lubiany, dziewczyny też bardzo go lubili, nie tyle za wygląd, co za charakter. Były to ciągle młodzieńcze lata, gdzie wygląd nie stanowił priorytetu. Sam bohater jednak nie palił się do miłości, i mimo dużego zainteresowania wśród dziewczyn, do końca gimnazjum był singlem. Po ukończeniu gimnazjum zaznał znów goryczy ze strony przyjaciela. Kolegował się z wysoki chłopcem lubiącym sport, jak on sam. Zawsze razem jeździli coś zjeść, i się zabawić. Niestety tutaj znów rzeczy materialne poszły w obroty. Otóż bohater pożyczył koledze zestaw płyt, a ten je zgubił, Długo okłamywał bohatera, mimo, że ten wiedział, że je zgubił, i był wstanie mu wybaczyć, bo to w końcu jego przyjaciel. Lecz ten wybrał inną drogę, przestał spotykać się z bohaterem, wręcz zaczął go zlewać. Bohater znów stracił kogoś na kim mu zależało. Idąc do technikum i tak drogi z większością znajomych się rozeszły, ale tutaj zaczyna się gwóźdź całej historii.
Akt 3. Technikum
W technikum koledzy z klasy byli bardzo spoko. Nie było spin, wszyscy byli zgrani. Zdarzały się pojedyncze przypadki, ale szybko uchodziło w tłoku. Nasz bohater wpadł na pomysł, aby zarejestrować się na portalu randkowym. Tam poznał wiele ciekawych osób, i w tym tą dziewczynę. Tak właśnie ta dziewczyna, która sprawiła, że jego życie się całkowicie odmieniło. Otóż, ciekawym trafem, to Ona napisała do niego pierwsza. Była bardzo szczupła, długie czarne włosy, lekki makijaż. Mieszkała dość daleko, ok 2 godziny drogi. Sama zaproponowała pierwsze spotkanie, zaś On na n-tej randce zaproponował jej chodzenie, i spotkał się z pozytywną odpowiedzią. ( przyspieszam trochę tempo historii, i pomija wiele faktów, ponieważ to nie jest książka, więc nie ma sensu zbytnio się rozpisywać. ) . Wydawało się, że są szczęśliwi, pełni energii. Razem bardzo dobrze się bawili. Niestety nic nie trwa wiecznie. Główny bohater zmagał się z chorobą skóry, więc czasami unikał spotkać, po różnymi pretekstami, ale to nie decydowało zbytnio o ich postępku. Coś jednak zaczęło się dziać. Dziewczyna zaczęła się dziwnie zachowywać, stroiła różne fochy, często sprawiała problemy. W końcu się przyznała, że jest chora psychicznie, i musi się leczyć. Był to lekki szok dla bohatera, jednak ten spróbował kontynuować ich miłość. Chodzi jeszcze długi czas. Niestety nie układało im się za dobrze, więc główny bohater postanowił zakończyć ten związek.
Akt 4. Koniec Miłości
Spotkał się ze swoją dziewczyną, powiedział co i jak, i zerwali. Początkowo wydawało się ok, przyjaciele itd. ale jednak tak nie było. Prawda niestety wyszła po czasie. Okazało się, że była dziewczyna bohatera wpadła w załamanie psychiczne, z powodu ogromu całej sytuacji. Po za tym, że zerwała z chłopakiem, to jeszcze w przybliżonym czasie zmarł jej dziadek, które bardzo kochała, gdyż jej ojciec nie przyznawał się do niej, i nawet nie mieszkał z nią. Mieszkała sama z matką. Psychika tak jej siadła, że próbowała popełnić samobójstwo. Na szczęście nie udało się jej, ale spędziła trochę czasu z psychologiem. Główny bohater załamał się słysząc tą historię. To wydarzenie odbija się na całym szczęściu, które go spotyka. Nie potrafi już spojrzeć miłości jak kiedyś, bo zawsze to wydarzenie przesłania mu oczy. Mimo poznania wielu dziewczyn, przeżyci niejednej miłosnej przygody, wszystkie kończyły się fiaskiem, bo tamto wydarzenie tak zadziałało na psychikę bohatera, że po prostu boi się siły miłości.
Akt 5 ( Ostatni ), Zycie codzienne.
Nasz bohater żyję wśród nas, prowadzi normalny tryb życia. Kto wie, może mijałeś go setki razy. Mimo normalnego życia, nie zaznaje szczęścia w miłości. Jak sam uważa, to kara za to, co wydarzyło się w jego przeszłości. Gdy dziewczyna mu się podobała, to i tak miał tak silną blokadę by do niej podejść, że nie miało sensu ingerowanie w tym. Kto wie, czy kiedyś zazna szczęścia. A zostanie wysłannikiem Boga, tego nie wiemy, niektórzy słysząc jego historie dogłębnie ( bardziej szczegółowo ) , mówią, że doświadcza przeklętej miłości, i czy kiedyś uda mu się z tego złego pasma wyjść ? Tego zbyt prędko się nie dowiemy.